Wiadomości

Siedział za zabójstwo i wróci za kraty, bo znowu zabił

Data publikacji 24.04.2010

Policjanci z Bytomia zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zabójstwo 63-letniego bezdomnego. Pijany sprawca brutalnie bił swoją ofiarę po to, by zabić i wrócić do więzienia, skąd niedawno wyszedł po spędzeniu w nim 13 lat za zabójstwo człowieka. Podejrzanemu o ten czyn recydywiście teraz grozi nawet dożywotni pobyt w więzieniu.

Policjanci z Bytomia zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zabójstwo 63-letniego bezdomnego. Pijany sprawca brutalnie bił swoją ofiarę po to, by zabić i wrócić do więzienia, skąd niedawno wyszedł po spędzeniu w nim 13 lat za zabójstwo człowieka. Podejrzanemu o ten czyn recydywiście teraz grozi nawet dożywotni pobyt w więzieniu.
Wczoraj rano do dyżurnego bytomskiej komendy zatelefonował 30-letni mieszkaniec ulicy Brzezińskiej, który oświadczył, że natychmiast potrzebne jest pogotowie ratunkowe, bo coś stało się jego sąsiadowi. Na miejsce natychmiast została skierowania karetka pogotowia i policyjny patrol. Policjanci w mieszkaniu na III piętrze znaleźli zwłoki 63-letniego mężczyzny, na którego ciele widoczne były obrażenia mogące świadczyć o tym, że zanim zmarł, został brutalnie pobity. Już z pierwszych ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że sprawcą pobicia jest wzywający pogotowie pijany 30-latek mieszkający wraz ze swoim ojcem na tej samej kondygnacji. Śledczy ustalili, że poprzedniego wieczora, mężczyzna w towarzystwie innych lokatorów tego budynku uczestniczył w libacji alkoholowej, a ponieważ z każdym wypitym kieliszkiem był coraz bardziej agresywny wobec współbiesiadników, ci odmówili dalszego picia z nim wódki. Najprawdopodobniej około północy rozzłoszczony 30-latek w wulgarny i jednoznaczny sposób stwierdził, że musi kogoś zabić i opuścił swoje dotychczasowe towarzystwo. Dopiero rankiem okazało się, że nie była to tylko groźba, bowiem w nocy wtargnął do sąsiedniego mieszkania zajmowanego od jakiegoś czasu przez 63-letniego bezdomnego mężczyznę, a następnie brutalnie go pobił. Najprawdopodobniej ofiara tej napaści zmarła właśnie w wyniku odniesionych obrażeń. Zatrzymany przez bytomskich kryminalnych sprawca przyznał, że od czasu opuszczenia przed kilkoma miesiącami więzienia, gdzie spędził ostatnie 13 lat za zabójstwo, nie może się odnaleźć w życiu na wolności. Już wczoraj usłyszał zarzut zabójstwa, a dzisiaj stanie przed bytomskim sądem, który zadecyduje o jego dalszym losie. Za zabójstwo grozi mu 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.
 


Film w formacie nieobsługiwanym przez odtwarzacz. Pobierz plik (format flv - rozmiar 1.62 MB)